Babeczki z Delectą

Dostałam do przetestowania nowe babeczki firmy Delecta nadziewane budyniem i muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona. Babeczki są pyszne, ładnie rosną, są puszyste i aromatyczne. Szybkie w przygotowaniu i łatwe. Jeśli nie mamy czasu, to jest to świetna opcja na świeże muffinki. Do tego są oryginalne i możemy je dostać w kilku smakach. Sposób przygotowania jest czytelnie opisany, a w opakowaniu znajdziemy papierowe foremki na babeczki. Z jednej porcji przygotujemy 12 muffinek, ale ja zrobiłam 9 dużych, a papierowymi foremkami wyłożyłam formę na muffinki. Mogę je spokojnie polecić.

Wymagane składniki do babeczek:
Do ciasta:
2 jajka
75ml mleka
75ml oleju
Do budyniu:
100ml mleka
Przygotowujemy babeczki zgodnie z instrukcją na opakowaniu, piekłam je na funkcji termoobieg w temperaturze 160oC przez 25 minut.
















też robiłam w domu takie nadziane budyniem ….bardzo odpowiadało mi połączenie muffinkowego ciasta i budyniu:)
oh, nie wiem. Kiedyś babeczki z pudełka i ciasta z paczki były szczytem ich możliwości kulinarnych, a dorzucenie do nich garści rodzynek to był dopiero przejaw inwencji twórczej. Odkąd zaczęłam robić cokolwiek sama, od podstaw, jakoś krzywo patrzę na te wszystkie pół-gotowe rzeczy..
szczytem moich możliwości oczywiście, gdzieś mi ‘mo’ uciekło.
wyglądają smakowicie!
witam . oj nie,prosze tylko nie wypieki z pudelka.wiem ze trzeba cos i dla tych co nie maja czasu lub wola wszystko w jednym pudelku ,dla nich jest delekta, dr etker,s.martino,knor itd. musisz wiedziec ile radosci przynosza twoje przepisy, przygotowanie wszyskich produktow ,wybranie odpowiedniej foremki rozgrzanie piekarnika. wszyscy czekamy z niecierpliwoscia na nowy pomysl od ciebie. pozdrawiam xxx
dziękuję bardzo za miły komentarz, ja wszystkie te czynności kocham co opisałaś, obiecuję, że to już ostatni raz:)
pozdrawiam serdecznie
a ja nie na temat – czy na opakowaniu jest instrukcja po angielsku?
hm… wydaje mi się, że nie ma,
nie mogę sprawdzić, bo już nie mam żadnego opakowania,
pozdrawiam